23 września: w Olkuszu rozmawialiśmy o młodych na rynku pracy

RYNEK-PRACY

Z badań przeprowadzonych w maju 2013 r. wynika, że bezrobocie wśród osób do 25. roku życia sięgnęło w Europie 23%. W tym przedziale wiekowym bez pracy pozostaje 6 mln osób. Jak podaje Eurostat, w najtrudniejszym położeniu są młodzi Hiszpanie – ponad połowa z nich (56,4%) nie ma pracy. Niewiele lepiej jest w Portugalii (42,5%) i we Włoszech (40%).

Do końca 2020 r. Unia Europejska chce przeznaczyć na walkę z bezrobociem – w ramach programu „Gwarancja dla młodych” – łącznie 8 mld euro. Ponadto UE rekomenduje wprowadzenie zasady czterech miesięcy. Ma być to maksymalny okres bezrobocia dla młodych Europejczyków od chwili utraty pracy albo ukończenia szkoły. W tym czasie osoby poniżej 25. roku życia mają otrzymywać oferty pracy i mieć możliwość dalszej edukacji lub szkolenia zawodowego.

Do Polski z programu „Gwarancja dla młodych” na aktywizację zawodową i miejsca pracy w latach 2014–2015 trafią 2 mld zł. Pieniądze mają być przeznaczone m.in. na szkolenia i staże. Czy ten program jest w stanie złagodzić problem bezrobocia wśród młodych ludzi? Czy Unia Europejska potrafi skutecznie zadbać o młodych obywateli? Co można jeszcze zrobić, by polepszyć sytuację młodych mieszkańców UE, którzy nie ukończyli 25 lat?

Debata „Unia młodych. Jak UE powinna walczyć z bezrobociem wśród młodych ludzi?” odbyła się 23 września w Zespole Szkół nr 3 im. Antoniego Kocjana w Olkuszu.

W dyskusji udział wzięli:

Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz

– doktor nauk medycznych. W latach 2008–2011 lekarz Kliniki Chorób Wewnętrznych i Medycyny Wsi Collegium Medicum UJ. W latach 2010–2011 radny miasta Krakowa.

Poseł na Sejm RP Lidia Gądek

– członek parlamentarnej komisji zdrowia. Była radną i przewodniczącą rady miejskiej w Wolbromiu, od 2006 r. radną i przewodniczącą rady powiatu olkuskiego, a w 2010 r. została radną Sejmiku Województwa Małopolskiego. Absolwentka Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej.

Przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego Kazimierz Barczyk

– poseł na Sejm I i III kadencji, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w okresie rządu Jerzego Buzka, zastępca przewodniczącego i sędzia Trybunału Stanu. Był współautorem ustaw o samorządzie terytorialnym. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Starosta Olkuski Jerzy Antoni Kwaśniewski

– od 1999 r. radny powiatowy, przez lata związany zawodowo z krakowskim Budostalem-2 SA.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Olkuszu Małgorzata Adamczyk-Kurzak

Debaty wysłuchało ponad 150 osób, w tym samorządowcy oraz uczniowie olkuskich szkół średnich. Partnerem dyskusji było Starostwo Powiatowe w Olkuszu.
 

olkusz

 

Maciej Zdziarski:

Spotykamy się, by porozmawiać o problemie bezrobocia wśród młodych ludzi. Według danych Eurostatu stopa bezrobocia wśród obywateli UE poniżej 25. roku życia w lipcu 2013 r. wyniosła 23,4%. Alarmujące są dane z Chorwacji, która niedawno weszła do Unii Europejskiej – tam ponad połowa młodych ludzi pozostaje bez pracy. Panie Ministrze, jak efektywnie rozwiązać problem bezrobocia młodych ludzi?

Władysław Kosiniak-Kamysz:

Niedawno w Berlinie odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli szefowie rządów wszystkich państw Unii Europejskiej, w tym ja razem z panem premierem Donaldem Tuskiem. Spotkanie było zwieńczeniem rozmów na temat gwarancji zatrudnienia dla młodych ludzi.

Gwarancja będzie polegała na tym, że każdy kraj należący do UE – a więc i Polska – będzie musiał wdrożyć system gwarantujący osobom poniżej 25. ro­ku życia ofertę pracy, możliwość dalszej edukacji albo szkolenia zawodowego w ciągu czterech miesięcy od chwili utraty pracy albo ukończenia szkoły.

Gwarancje będą wspierane z funduszy europejskich, ale realizowane na poziomie krajowym. Na spotkaniu w Berlinie zdecydowano, że w latach ­2014–2020 UE przeznaczy na ten cel co najmniej 8 mld euro, przy czym aż 2 mld euro trafi do Polski. W skali całego kraju to nie są może gigantyczne pieniądze, ale zostaną one przeznaczone na precyzyjnie określony cel, czyli na aktywizację zawodową młodych.

Jerzy Antoni Kwaśniewski:

Pamiętajmy, że wraz z akcesją do UE dostępne dla naszej młodzieży stały się również rynki europejskie. Tym bardziej nam wszystkim, odpowiedzialnym za rozwój kraju, powinno zależeć na tym, aby młode osoby po zdobyciu odpowiednich kwalifikacji nie wyjeżdżały, lecz pozostawały na polskim rynku pracy.

To, co możemy i chcemy robić, to przede wszystkim oferować młodym takie wsparcie, aby byli jak najlepiej przygotowani do wymagań stawianych przez rynek pracy. Obecny problem z bezrobociem w dużej mierze wynika bowiem z niedopasowania struktur kształcenia do realnych potrzeb pracodawców. Działania naszych ustawodawców powinny więc być skierowane na stworzenie w szkołach takich warunków, które pozwoliłyby uczniom rozwijać swoje zainteresowania i pasje, a tym samym lepiej przygotowywać się do czekającej ich drogi zawodowej.

Władysław Kosiniak-Kamysz:

Akurat dzisiejszą debatę prowadzimy w zespole szkół, w którym znajduje się także szkoła zawodowa, technikum. Warto podkreślić rolę kształcenia dualnego, biorąc choćby za przykład Niemcy, które odniosły sukces na tym polu. Kształcenie dualne pozwala na łączenie nauki z praktyką – nauka w szkole, ale jednocześnie praktyka u rzemieślnika, przedsiębiorcy, w różnych zakładach pracy. To się sprawdziło w Austrii i Niemczech, a jak wiemy, oba te kraje mają dzisiaj najniższą stopę bezrobocia wśród osób młodych.

Maciej Zdziarski:

Tymczasem elity III RP przez wiele lat mówiły, że trzeba kształcić młodych ludzi w sposób ogólny, a szkolnictwo zawodowe było wycofywane przez różne rządy. Czy to znaczy, że Pan jako minister pracy i polityki społecznej mówi: „Pomyliliśmy się”?

Władysław Kosiniak-Kamysz:

Mówię raczej: przywróćmy wartość pracy, przywróćmy szacunek zawodom. Szkoły zawodowe to są szkoły dające praktyczne umiejętności, które można później szybko spożytkować na rynku pracy.

W ogóle problem tkwi w tym, by przywrócić szacunek do pracy. Nie jest istotne to, jaką pracę się wykonuje, tylko w jaki sposób się to robi. Na tym opiera się sukces Stanów Zjednoczonych. Tam laureat Nagrody Nobla na Uniwersytecie Harvarda jest tak samo szanowany jak pani, która dba o czystość na tej uczelni, bo oboje, choć w różnej mierze, tworzą dobrobyt kraju. Tego nam właśnie brakuje. Boleję nad tym, że zaniechano wspierania szkolnictwa zawodowego i że obrzydzano czasem młodym ludziom szkolnictwo zawodowe.

Maciej Zdziarski:

Mówiono: „Skończ liceum, potem studia, najlepiej humanistyczne, i sta­niesz się częścią elity. A jak nie będziesz się uczył, to pójdziesz do zawodówki”?

Władysław Kosiniak-Kamysz:

Tak, i to jest błędne myślenie! Ono wynika troszkę z naleciałości poprzedniego systemu, w którym zdobycie wykształcenia wyższego gwarantowało zatrudnienie i awans społeczny. To się zmieniło. Dzisiaj naprawdę z wielkim szacunkiem trzeba podchodzić do piekarza, cukiernika czy hydraulika, bo jeśli ktoś dobrze wykonuje swoją pracę, to zasługuje na szacunek i godziwe pieniądze.

Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz (Fot. Krzysztof Boniecki, Olkuszanin.pl)

Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz (Fot. Krzysztof Boniecki, Olkuszanin.pl)

Obecnie często łatwiej o pracę właśnie po szkole zawodowej niż po ukończeniu studiów wyższych. Młodzi ludzie mają ambicje, oczekiwania, a przychodzi moment, gdy kończą studia, jeden, drugi fakultet, a pracy nie ma.

Małgorzata Adamczyk-Kurzak:

Kieruję Powiatowym Urzędem Pracy w Olkuszu. Obecnie na ponad 7000 bezrobotnych w powiecie jest ok. 1550 osób do 25. roku życia. To ponad 20% wszystkich bezrobotnych.

Młodzi przychodzą z różnymi problemami, najczęściej w celu odbycia stażu. To bardzo popularna forma, bo pozwala zdobyć nowe kwalifikacje albo umiejętności praktyczne. Połowa osób biorących udział w stażach to właśnie młodzi ludzie.

Lidia Gądek:

Bardzo ważne jest przy tym, by były to profilowane staże, dostosowane do faktycznych potrzeb rynku pracy. Bo musimy pamiętać, że urząd pracy nie jest wyłącznie po to, żeby rejestrować bezrobotnych i dawać ewentualne zasiłki, lecz także po to, by kreatywnie współpracować z pracodawcami na podległym mu terenie.

Rok 2013 – rekordowo wysoka stopa bezrobocia w Unii Europejskiej

We wrześniu 2013 r. urząd statystyczny Eurostat odnotował najwyższy w historii poziom bezrobocia w Unii Europejskiej. W tym czasie bez pracy było 11% obywateli. Jeszcze wyższa stopa bezrobocia utrzymywała się w krajach należących do strefy euro – 12,2%. Jak podał Eurostat, problem braku pracy we wrześniu 2013 r. dotyczył ponad 26 mln 800 tys. osób. W ciągu roku liczba bezrobotnych Europejczyków wzrosła o milion. W Polsce wskaźnik bezrobocia wyniósł 10,4% (według Głównego Urzędu Statystycznego – 13%). To dużo lepszy wynik niż w przypadku Grecji (27,6%) i Hiszpanii (26,6%). Najlepsza sytuacja jest w Austrii (4,9%), a także w Niemczech (5,2%) i Luksemburgu (5,9%). Na najnowsze statystyki zareagowała Komisja Europejska, według której dane Eurostatu są „alarmujące”, a bezrobocie utrzymuje się na „niedopuszczalnie wysokim poziomie”.

Małgorzata Adamczyk-Kurzak:

Oprócz stażu popularne są też przekwalifikowania i szkolenia zawodowe. Wśród osób, które biorą udział w tych szkoleniach, młodzi ludzie stanowią ok. 30–40%.

Bezrobotni mają już jakieś kwalifikacje, ale chcą je uzupełnić, np. zdobyć inną kategorię prawa jazdy. Podejmują takie działania, które jak najszybciej przełożą się na większą szansę znalezienia pracy.

Zresztą młodzi ludzie nawet domagają się od nas, byśmy uprawdopodobnili to, że po szkoleniu zyskają możliwość podjęcia pracy.

Maciej Zdziarski:

To jest w praktyce możliwe?

Małgorzata Adamczyk-Kurzak:

Może nie jest to w 100% osiągalne, bo sytuacja pracodawcy może diametralnie się zmienić, ale często osoby, które odbyły staż w zakładzie pracy, podejmują w nim pracę na stałe.

Chciałabym jeszcze podkreślić, że w związku z trudnościami w podjęciu pracy młodzi coraz częściej zainteresowani są samozatrudnieniem. Urzędy pracy oferują wiele form pomocy materialnej na rozpoczęcie działalności. Są to sumy ok. 20 tys. zł, w zeszłym roku była to kwota 17 tys. zł. Pozwolę sobie przytoczyć pewne liczby. W 2012 r. wśród osób, które otrzymały te dotacje, młodzi ludzie do 25. roku życia stanowili 11%. W stosunku do analogicznych 8 miesięcy 2013 r. nastąpił wzrost już do 20%.

Osoby, które otrzymały dotację, muszą prowadzić działalność przez minimum rok, aby nie być zobowiązanym do jej zwrotu. Ale wiele osób po tym roku kontynuuje działalność, a niektórzy zwracają się do nas po kolejną dotację, np. na doposażenie miejsc pracy.

Maciej Zdziarski:

Czy oprócz pieniędzy unijnych Ministerstwo Pracy prowadzi własne programy na rzecz rozwiązywania problemu bezrobocia wśród młodych?

Władysław Kosiniak-Kamysz:

Tak. Realizujemy program „Młodzi na rynku pracy”. Jego kluczowym elementem jest pilotaż „Twoja kariera – twój wybór”. W ubiegłym roku pilotażem objęto 3076 osób.

Kolejny program, o którym warto powiedzieć, to „Pierwszy biznes – Wsparcie w starcie”. Polega on na udzielaniu pożyczek na uruchomienie działalności gospodarczej. Z pożyczek będą mogli skorzystać absolwenci szkół wyższych, którzy w ciągu 24 miesięcy od otrzymania dyplomu nie znaleźli pracy, a także osoby zarejestrowane w urzędach pracy i studenci ostatnich roczników uczelni wyższych.

Maciej Zdziarski:

Wiemy już, co robi rząd, co robią urzędy pracy. A w jaki sposób samorządy mogą przyczynić się do wzrostu zatrudnienia?

Kazimierz Barczyk:

W samorządzie wojewódzkim również mamy odpowiednie instrumenty prawne. Są to chociażby fundusze z UE w ramach POKL-u, działania w wojewódzkich UP i urzędach powiatowych. W najbliższej perspektywie, tj. do 2014 r., znaczna część funduszy, jakie przejdą przez samorząd województwa, będzie przeznaczana właśnie na aktywizację bezrobotnych. To będą kwoty rzędu kilku miliardów złotych.

Przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego Kazimierz Barczyk i Starosta Olkuski Jerzy Antoni Kwaśniewski (Fot. Krzysztof Boniecki,  Olkuszanin.pl)

Przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego Kazimierz Barczyk i Starosta Olkuski Jerzy Antoni Kwaśniewski (Fot. Krzysztof Boniecki, Olkuszanin.pl)

Generalnie jednak największe możliwości ma rząd, bo kształtuje całą politykę zatrudnieniową. Chwała rządzącym za to, że po raz pierwszy wywalczono środki na wsparcie młodego pokolenia. Warto postarać się, by w kolejnych latach te fundusze były jeszcze większe, bo obecnie ogromne pieniądze przeznacza się na ratowanie banków i wiele innych dziedzin, a przecież to, czy 500-milionowa Unia Europejska będzie się rozwijać, zależy w największym stopniu od tego, czy Europejczycy będą pracować.

Władysław Kosiniak-Kamysz:

Z całą siłą i mocą chcę powiedzieć, że nie stać nas na stracenie młodego pokolenia. Mówię to nie tylko jako minister, lecz także jako osoba w rządzie najbliższa młodym ludziom – urodziłem się w 1981 r. i problemy młodych ludzi są mi bliskie. A dzisiaj największym problemem jest niedopasowanie edukacji do rynku pracy. Niedopasowanie umiejętności, jakie nabywają młode osoby w szkole, do rynku pracy.

Kazimierz Barczyk:

Musimy zmierzać do tego, żeby szkoły państwowe, zawodowe jak najlepiej odpowiadały na potrzeby rynku pracy. Jeśli jest np. szkoła w Nowym Targu, która w dużym stopniu przygotowuje podopiecznych do obsługi ruchu turystycznego, to ta młodzież kształci się na miejscu i nawet nie musi wyjeżdżać do większych miast, a tym bardziej za granicę.

Maciej Zdziarski:

Mówimy bardzo dużo o pobudzaniu rynku pracy, o wprowadzaniu mło­dych ludzi na rynek pracy, ale czy nie należałoby zacząć od drugiej strony: od pomocy przedsiębiorcom, by obniżyć koszty pracy?

Lidia Gądek:

Poruszył Pan bardzo ważny wątek. Bo tak naprawdę czego pochodną jest bezrobocie? Oczywiście pochodną siły gospodarki. Możemy mieć fantastyczne plany kształceniowe, możemy rozbudowywać ofertę samorządów i urzędów pracy, ale jeżeli nie będziemy mieć silnego pracodawcy, silnej gospodarki, to nie będzie pracy.

Dlatego jestem za tym, aby wprowadzać ulgi dla pracodawców, którzy tworzą nowe miejsca pracy, i wspomagać tych, którzy utrzymują zatrudnienie mimo ciągle utrzymującej się recesji.

Skuteczne kształcenie

Zdaniem prof. Zdzisława Macha, europeisty z Instytutu Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, ważną sprawą jest przystosowanie młodych Europejczyków do funkcjonowania na dynamicznie zmieniającym się rynku pracy. Ekspert mówi o tym w audycjach przygotowanych w ramach projektu „Jaka Unia?”, odwołując się do własnych doświadczeń z pracy dydaktycznej na uczelni. „To, co powinniśmy dać studentom, to nie tylko zdolność wykonywania już istniejących zawodów czy zajmowanie już istniejących, dobrze opisanych miejsc pracy” – przekonuje profesor. „Powinniśmy dać im takie kwalifikacje intelektualne, takie predyspozycje, żeby potrafili wymyślać zawody, czynności, metody czy sposoby działania, których jeszcze nie znamy. Żeby byli kreatywni, sami sobie stwarzali swoje miejsce na rynku pracy. Wtedy będą przede wszystkim bardziej elastyczni i przygotowani do aktywności zawodowej przez wiele lat, a nie tylko w tej chwili”. Według prof. Macha w kontekście problemu bezrobocia w UE warto pamiętać o zasadzie pomocniczości. „Powinniśmy wybudować taki system, w którym zwalczanie bezrobocia dzieje się na poziomie gminy i województwa, a następnie państwa narodowego i UE”.

Maciej Zdziarski:

A co z wpuszczeniem sektora prywatnego na rynek pośrednictwa pracy?

Władysław Kosiniak-Kamysz:

To też robimy. W trzech województwach: mazowieckim, podkarpackim, dolnośląskim działa projekt pilotażowy, który obejmuje współpracę powiatowego urzędu pracy właśnie z prywatnymi agencjami. W tym modelu obowiązuje płatność za efekty. Za samo uczestnictwo w aktywizacji bezrobotnego taka agencja otrzymuje bardzo skromne środki, natomiast jeśli zapewni stałe zatrudnienie tej osobie, to jest wynagradzana znacznie wyżej.

Maciej Zdziarski:

Jeśli ktoś z Państwa ma pytania, to teraz jest właściwy moment, aby je zadać.

Uczestnik debaty:

Dzień dobry, Sławomir Sztaba, „Wiadomości Olkuskie”. Słucham Państwa wypowiedzi i mam wrażenie, że to są przede wszystkim deklaracje, z wyjątkiem działań wymienionych przez Pana Ministra. Chciałbym prosić pozostałe osoby nie tyle o deklaracje, ile o wyjaśnienie, jakie działania już podjęli w trakcie pełnienia swojego urzędu.

Jerzy Antoni Kwaśniewski:

Stworzyliśmy w powiecie Centrum Kształcenia Ustawicznego, przeprowadziliśmy kilkanaście rodzajów szkoleń – na mechanika, elektryka, logistyka. Organizowaliśmy targi razem z powiatowym urzędem pracy. Współpracujemy także z organizacjami pozarządowymi w zakresie zatrudnienia młodych.

Małgorzata Adamczyk-Kurzak:

Proszę Państwa, jeżeli chodzi o działania PUP na rzecz przeciwdziałania bezrobociu i aktywizacji bezrobotnych, to przede wszystkim chciałam zwrócić uwagę na to, że występujemy z różnymi wnioskami o pozyskanie nowych środków na aktywizację zawodową. Od chwili wejścia do Unii Europejskiej na aktywizację zawodową bezrobotnych uzyskaliśmy już ok. 30 mln zł, przy czym 49% zaktywizowanych osób to byli ludzie młodzi.

Kazimierz Barczyk:

Jestem przewodniczącym sejmiku i wybrany zostałem z Krakowa, w związku z tym podejmuję działania dla dobra całego województwa. Ponieważ zaw­sze powtarzam, że edukacja to jest klucz do zwalczania bezrobocia, zostałem inicjatorem, projektodawcą i autorem projektu ustawy o budowie Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego, najstarszego uniwersytetu w Europie ­Środko­wo-Wschodniej, który ma już 650 lat. Ta ustawa przeszła w sejmie, pilotowałem ją do końca i w efekcie na wybudowanie obiektów dydaktycznych, naukowych i całej infrastruktury przeznaczono miliard złotych.

Lidia Gądek:

Ja powiem o kilku konkretach. Mój staż parlamentarny, jak Państwo wiedzą, jest krótki, tylko niecałe dwa lata miną niedługo. Wspólnie z obecnym tu Ministrem i grupą parlamentarzystów zabiegaliśmy o to, aby środki z Europejskiego Funduszu Społecznego zostały przekazane do województw. I to się udało zrealizować. W skali kraju to są kwoty rzędu 600 mln zł, z czego do samej Małopolski trafiło blisko 100 mln zł.

Maciej Zdziarski:

W jaki sposób te pieniądze z EFS-u przekładają się na tworzenie nowych miejsc pracy?

Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz i Poseł na Sejm RP Lidia Gądek (Fot. Krzysztof Boniecki, Olkuszanin.pl)

Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz i Poseł na Sejm RP Lidia Gądek (Fot. Krzysztof Boniecki, Olkuszanin.pl)

Lidia Gądek:

Te pieniądze w sposób bezpośredni przekładają się na walkę z bezrobociem. Przeznaczono je m.in. na projekty dotyczące rozwoju działalności gospodarczej, dofinansowywano działalności, które tworzą nowe miejsca pracy, itd.

Kolejna sprawa: przez dwa lata jako członek sejmowej Komisji Zdrowia pracowałam nad inwestycją dotyczącą nowej siedziby Collegium Medicum Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. To jest inwestycja przede wszystkim budowlana, rzędu 600 mln zł. Tam zostaną stworzone setki, a może tysiące miejsc pracy. W Prokocimiu przez lata nie dało się wyciąć drzew, a w tej chwili mamy wolny plac budowy, inwestycja już fizycznie ruszyła.

W pracy parlamentarnej zajmuję się również bardzo intensywnie kształceniem podyplomowym, zwłaszcza dotyczącym osób szukających pracy w sektorach deficytowych. To dotyczy m.in. pielęgniarek. Obecnie działa już system, który pozwala kształcić przyszłe pielęgniarki spośród osób z innych zawodów. Droga młodzieży, to także apel do Was: kształćcie się w ochronie zdrowia, bo to jest przyszłość. Zmiany demograficzne już teraz wyraźnie wskazują, że w przyszłości będzie praca dla wielu specjalistów, którzy zaspokoją rosnące potrzeby medyczne i opiekuńcze starzejącego się społeczeństwa.

Jak wspierać młodych Polaków na rynku pracy?

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej opracowało program wsparcia młodych wchodzących na rynek pracy. Jego pilotaż potrwa do 2014 r. MPiPS testuje różne rozwiązania, w tym m.in. bon stażowy i bon dla pracodawcy za zatrudnienie absolwenta szkoły wyższej. W 2012 r. wydatki na aktywizację osób powyżej 25. roku życia w Polsce wyniosły ponad 912 mln zł. Najwięcej środków wykorzystały województwa: mazowieckie (ok. 100 mln zł), podkarpackie (80,4 mln zł) oraz śląskie (76,7 mln zł). Na 4. miejscu znalazło się województwo małopolskie (68,6 mln zł).

Dane: MPiPS

Maciej Zdziarski:

Panie Ministrze, jakie wnioski płyną z naszego spotkania?

Władysław Kosiniak-Kamysz:

Podsumowując, mógłbym powtórzyć statystyki, ale musimy pamiętać, że za tymi liczbami kryje się zawsze konkretny człowiek. Tragedią jest to, że w okresie pełni sił i energii ten młody człowiek nie może znaleźć zajęcia, które zapewniłoby mu nie tylko godziwe życie, ale i dało poczucie spełnienia. A z bezrobocia biorą się kolejne problemy: demograficzne, emerytalne i wszelkie kolejne, które wpływają na funkcjonowanie całego państwa. Dlatego dobry start zawodowy jest tak ważny.

Kiedy dyskutujemy o bezrobociu wśród młodych ludzi, musimy mówić nie tylko o rynku pracy, lecz także o edukacji oraz – o czym nie zdążyliśmy wspomnieć – o doradztwie zawodowym. Dzisiaj nie ma niestety doradztwa zawodowego z prawdziwego zdarzenia. Tymczasem ono powinno wkraczać już do gimnazjów, a nawet szkół podstawowych, nie zaś – jak obecnie – tylko do szkół ponadgimnazjalnych. Świadomość wyboru szkoły, świadomość, w jakim kierunku będzie się dążyć w trakcie kariery zawodowej, jest właściwie kluczowa.

Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego Jacek Soska podczas debaty (Fot. Krzysztof Boniecki,  Olkuszanin.pl)

Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego Jacek Soska podczas debaty (Fot. Krzysztof Boniecki, Olkuszanin.pl)

I tutaj moja prośba do Was, droga młodzieży, bo ja chciałbym Was zachęcić do aktywności. Nie możecie być bierni. Nie możecie ograniczać swoich działań do zdania klasówki czy egzaminu. Owszem, w tej chwili edukacja jest Waszym obowiązkiem, ale wszystko, co zrobicie ponad to, zwróci się Wam z zyskiem w przyszłości. Bardzo ważna jest Wasza aktywność społeczna, wolontaryjna, działalność w samorządzie szkolnym i wszelkich innych organizacjach pozarządowych. Ta działalność da Wam te umiejętności, których polska szkoła dzisiaj niestety nie uczy. A im więcej włożycie serca i energii w naukę tego, czym chcielibyście się zajmować, tym łatwiej będzie Wam w przyszłości, gdy wejdziecie na rynek pracy.

Na koniec zapraszam Was do realizowania „Gwarancji dla młodych”, którą od 2014 r. wprowadzimy na terenie całej Polski. Dofinansujemy te środki unijne również środkami z Funduszu Pracy, bo taka jest dzisiaj potrzeba. Pamiętajmy, nie wolno zmarnować młodego pokolenia!

Prezentacja 23.09.2013, Olkusz

Audycja „Unia młodych. Jak UE powinna walczyć z bezrobociem wśród młodych ludzi?”